preloder

Wicelider pokonany, awansujemy na 4. lokatę!

27 Listopad, 2017

Gdy przed sezonem pokonaliśmy WKK Wrocław 93:71, nikt nie przywiązywał wielkiej wagi do tego zwycięstwa. W niedzielę jednak zespół Tomasza Niedbalskiego przyjechał w roli wicelidera i był głodny kolejnego zwycięstwa. Nasi koszykarze nie pozostawili jednak złudzeń i pewnie pokonali wrocławian 70:53.

Już w pierwszej akcji wyszliśmy na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do samego końca. Bardzo dobrze rozciągaliśmy grę, a nasi zawodnicy punktowali rywali. Gdy po trójce i efektownym wsadzie Wojtka Barycza prowadziliśmy już 6 punktami, interweniował trener WKK – Tomasz Niedbalski, biorąc czas. Na wiele to się jednak nie zdało, bowiem Grzegorz Zadęcki zaczął popisywać się swoimi umiejętnościami w ataku. Na nasze ataki skutecznie zaczął odpowiadać Tomek Madejski, przez co na interwencję zdecydował się nasz trener. Po 10 minutach prowadziliśmy 19:14.

Drugą kwartę otworzył Patryk Wilk, zdobywając tym samym swoje pierwsze punkty w naszym zespole. To do niego należały pierwsze dwie minuty tej kwarty, w których zanotował 7 „oczek”. Z każdą minutą koszykarze z Wrocławia czuli się coraz pewniej, a świetnie dysponowany Kamil Fiedukiewicz trafiał z obwodu. Wtedy jednak grę na swoje barki wziął Wojtek Leszczyński, a do szatni schodziliśmy prowadząc 40:26.

Podczas przerwy  piłka rzucona z połowy boiska trafiła do kosza….. Po raz pierwszy w tym sezonie nagroda w konkursie powędrowała w ręce kibica, a dokładniej uroczej siostry Kosmy Kołcza, Ani.

Wysokie prowadzenie zawsze może zgubić, szczególnie, gdy zespół przeciwny z determinacją dąży do kolejnego zwycięstwa. Goście rozpoczęli drugą połowę od dwóch celnych rzutów z narożników boiska, ale na ich rzuty szybko odpowiedział tym samym Zadęcki. Na podopiecznych Tomasza Niedbalskiego zaczęliśmy wymuszać sporo strat, a kontrataki napędzał Michał Wierzbicki. Bardzo dobrze spisywał się także Radosław Basiński, który swoim występem przypominał Rajona Rondo z najlepszych lat. W samej końcówce rywale zdążyli jednak odrobić kilka punktów, ale wciąż prowadziliśmy wysoko, 57:42.

W ostatniej części meczu na parkiecie pojawiła się nieco odmieniona piątka, bowiem trener Dominik Tomczyk zdecydował się postawić głównie na rezerwowych. Funkcję rozgrywającego przejął Wojciech Leszczyński, a odpowiedzialnym za zdobywanie punktów okazał się Piotrek Suda, który bardzo szybko rzucił 6 „oczek”. W końcówce mimo kilku prostych błędów nie pozwoliliśmy sobie na utratę wysokiego prowadzenia, wygrywając mecz 70:53.

Weegree AZS Politechnika Opolska 70:53 WKK Wrocław

Weegree AZS: Leszczyński 13 (5 zbiórek, 5 asyst), Cichoń 10 (4 zbiórki), Barycz 9, Wilk 9, Zadęcki 8, Suda 6, Basiński 5 (10 zbiórek, 6 asyst, 3 przechwyty), Wierzbicki 4 (5 zbiórek), Orębski 4, Bartkowiak 2 (11 zbiórek, 4 asyssty), Pawłowski, Richter.