preloder

Pierwszy mecz z nowym trenerem

3 Listopad, 2017

Już jutro, czyli w sobotę o 18:00 koszykarze Weegree AZS Politechniki Opolskiej zmierzą się w Jeleniej Górze z miejscowymi Sudetami. Spotkanie to będzie debiutem Dominika Tomczyka na stanowisku pierwszego trenera naszej ekipy.

O tym, że gramy w kratkę wiedzą już chyba wszyscy. Wyniki ostatnich czterech spotkań wyglądają następująco: porażka, wygrana, porażka, wygrana. Nie tylko wynik budził dotąd wiele wątpliwości, ale i poziom prezentowany przez nas na parkiecie. Mamy nadzieję, że „efekt nowej miotły” pozytywnie wpłynie na nasz zespół, który sięgnie po piąte zwycięstwo w sezonie.

– Od wczoraj mamy nowego trenera a co się z tym wiąże, pojawiła się nowa filozofia gry. To będzie ciężki mecz – mówił Wojciech Leszczyński. – Światełkiem w tunelu jest obraz naszego wczorajszego treningu, pełen świeżości, motywacji i współpracy. Nie ukrywamy, że jedziemy do Jeleniej Góry żeby wygrać. Najwyższa pora na wejście w właściwy rytm i wykorzystanie potencjału drzemiącego w naszym zespole – kontynuował.

Zespół Ireneusza Taraszkiewicza zajmuje obecnie 8. lokatę w ligowej tabeli, legitymując się trzema zwycięstwami i czterema porażkami. Zdecydowanie lepiej czuje się we własnej hali, w której zdobywa sporo punktów (w meczu z MKS-em Otmuchów rzucili ich aż 108!). Główną postacią tego meczu był Michał Wasilewski, który wchodząc z ławki trafił 6/8 swoich prób za trzy, kończąc spotkanie z 20 punktami.

– Zespół z Jeleniej Góry dobrze czuje się na własnym parkiecie – mówił ostatnio Krzysztof Chmielarz. – Mają bardzo dobrą pierwszą piątkę, którą będziemy musieli zatrzymać od pierwszych minut. My mamy wyrównaną „dwunastkę” i tu widzę naszą przewagę – dodał.

Kluczową postacią w zespole z Jeleniej Góry jest Michał Kozak, który gra na pozycji rozgrywającego. Gra Sudet zależna jest głównie właśnie od niego. W zwycięskich spotkaniach notuje przeszło 7 asyst na mecz. Gra zespołu Ireneusza Taraszkiewicza opiewa się też na podkoszowych – Pawle Mincielu i Jarosławie Wilusz. W każdej akcji piłka przechodzi przez tych dwóch zawodników, którzy jeśli tylko zobaczą swoją szansę – będą próbowali skończyć akcję indywidualnie.

Warto wspomnieć, że z Sudetami mieliśmy już okazję rywalizować w tym sezonie. Spotkanie z jeleniogórską ekipą było dla nas pierwszym w ramach przygotowań do sezonu. Po bardzo wyrównanym meczu, w którym goniliśmy rywali przez prawie 35 minut wygraliśmy 79:71, a kluczowe rzuty trafił wówczas Krzysztof Chmielarz, który do spółki z Grzegorzem Zadęckim rozstrzelał rywali.